O moich poczynaniach w temacie lalek, a właściwie o klęsce jaką poniosłam na tym polu, można przeczytać we wpisie z czerwca. Omówiłam tam, czym w ogóle są lalki waldorfskie i jaki poziom marzyło mi się osiągnąć. Przeanalizowałam błędy, jakie popełniłam przy pierwszej próbie uszycia lali. Przekalkulowałam jeszcze raz swoje umiejętności i podjęłam wyzwanie...
18 listopada 2020
8 czerwca 2020
Ja jednak nie umiem szyć lalek...
Miło, że wpadłeś, ale ostrzegam, to będzie dość długi wpis, a historia jest o tym, jak miał być hit, a wyszedł kit... 😉 Jeśli nie chce Ci się czytać, to obejrzyj chociaż zdjęcia i sam oceń moje niewydarzone dzieło.
25 maja 2020
A gdzie czapeczka?!
Ostatnio moje rękodzieło zaczęło zbaczać trochę z kierunku "szycie". Testuję inne techniki, sprawdzam się, próbuję nowego. Nie jest jednak tak, że nic nie szyję 😉 oczywiście sytuacja sprawiła, że powstały też maseczki, ale bez obaw, nie o tym będzie ten wpis, bo jak każdy, też mam już dosyć tematu pandemii...
1 maja 2020
Pingwin potrzebny od zaraz
Przeważnie nie mam problemu ze spełnianiem zachcianek córki, bo nie miewa ich zbyt często. A jeśli są to pomysły drogie, tandetne, niemożliwe do spełnienia, to całe szczęście łatwo ją od nich odwieść. Ostatnio marudziła o.... pingwina. Nie wiem skąd jej się to wzięło, bo nie chodziło nawet o jakiś konkret, postać z bajki czy wypatrzoną gdzieś zabawkę. Padło hasło pingwin i mama pingwina uszyła 😊
12 marca 2020
Jak z prostego kroju zrobić coś oryginalnego
Czujecie to? Wiosna już za rogiem, a u mnie uszyło się jeszcze coś na ostatnią chwilę zimy. Biorąc jednak pod uwagę aktualne temperatury, obawiam się, że trochę spóźniłam się z tą bluzą. Ale od początku...
28 lutego 2020
Jednorożce jednak istnieją
Uczyłam się szyć, zaczynając od zabawek, poduszek i dekoracji. Nie sądziłam, że zajmę się szyciem odzieży. Wydawało mi się to zbyt trudne i pracochłonne. Dziś, jak na ironię, to właśnie szycie ubrań sprawia mi największą satysfakcję. Niemniej jednak mam czasem potrzebę oderwania się od szycia kolejnej bluzki czy sukienki i powrotu "do korzeni".
5 lutego 2020
Na szybko - kamizelka
Miałam napisać tylko krótki post na facebooka, ale wyszło więcej niż sądziłam, że uda mi się napisać 😉 Zapraszam więc na wpis o powstaniu synkowej kamizelki.
16 stycznia 2020
Syrenka na balu / Mermaid costume
Mamy styczeń, czyli okres karnawału. Szycie przebrania na bal w przedszkolu traktuję już jak tradycję. Kiedy piszę ten post, jest już po zabawie, więc mogę pokazać w czym Tosia wystąpiła w tym roku.
Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Labels:
bal,
costume,
handmade,
karnawał,
korona,
kostium,
mermaid,
muszelki,
muszle,
ogon,
opaska,
przebranie,
rękodzieło,
rybia łuska,
syrena,
syrenka,
szycie,
tiul,
turkus
30 grudnia 2019
Sukienka idealna / Flutter Pinafore Dress
Grudzień okazał się dla mnie dość intensywnym miesiącem. Pierwsze urodziny Tymona. Potem jego planowana od dawna operacja. Przygotowania do Świąt i moja wigilijna wizyta u lekarza zakończona antybiotykiem na anginę... Całe szczęście świąteczną sukienkę dla Tosi miałam gotową już w listopadzie i o niej będzie ten wpis 😊
18 listopada 2019
Sukienka z kontrafałdą
Tytułowa sukienka, od uszycia do pierwszego założenia, wisiała na wieszaku pewnie ze dwa miesiące. Swoją premierę miała dopiero na obchodzonych dwa tygodnie temu piątych urodzinach Antoniny. A dziś w końcu udało mi się przygotować ten krótki wpis.
26 października 2019
Jesienne pumpy
W tym roku październik rozpieszcza nas słońcem. Wkrótce ta przyjemna aura się skończy, więc staramy się maksymalnie korzystać z pogody. Na te sprzyjające okoliczności powstały dresowe spodenki z motywem leśnych zwierzątek.
30 września 2019
Szyciowy level up - kupuję owerloka
Moja szyciowa droga jest dość kręta i wyboista. Przeszłam wiele etapów i popełniłam wiele błędów, zanim znalazłam się w miejscu, w jakim jestem teraz. Nie opanowałam jeszcze sztuki szycia na tyle, aby móc nazywać się profesjonalistą. Śmiem jednak nazwać się "twórczym" perfekcjonistą, bo nie zadowalają mnie byle jakie efekty mojej pracy. Dziś zapraszam na wpis o tym, jak weszłam na wyższy poziom wtajemniczenia... 😂
1 lipca 2019
Kontrastowa kostka sensoryczna
Niewiele się u mnie ostatnio dzieje. Żyję, ale raczej nie szyję... jednak to nie czas na rozpisywanie się o niezrealizowanych pomysłach. Zdarzyło mi się bowiem kilka maszynowych zrywów. W ostatnim przypływie mocy twórczej uszyłam nawet kostkę sensoryczną. Produkt prezentuje mój najlepszy model, więc zapraszam.
8 maja 2019
16 stycznia 2019
Tęczowy jednorożec / Unicorn costume
W zeszłym roku Tosia miała swój pierwszy przedszkolny bal przebierańców. Wtedy ja też debiutowałam w tworzeniu niepowtarzalnego kostiumu na tę okazję. Oczywiście w tym roku nie mogło być inaczej!
13 listopada 2018
Mufka do wózka
Przyszła pora na prezentację ostatniego uszytku spod hasła "projekt wyprawka" i mogę udać się na zasłużony odpoczynek 😉
28 października 2018
Oczekując - szyję
To już ostatnia prosta w oczekiwaniu na malucha. Musiałam się trochę przeorganizować i na nowo ustalić priorytety. Z moich szyciowych planów wyprawkowych została mi już ostatnia rzecz. Czekam jeszcze tylko na zamówiony materiał, szybko szyję i mam z głowy. Poniższy wpis będzie więc o tym, co dotychczas zrobiłam dla siebie 😉
Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Labels:
babynest,
dziecko,
handmade,
janome,
kokon,
literki,
litery,
macierzyństwo,
motylek,
ochraniacza na szczebelki,
poduszka,
poszewka,
rękodzieło,
rodzicielstwo,
rogal,
szycie,
wyprawka,
wypustka
18 października 2018
Sowy rządzą! - karuzela i girlanda
Znajoma podsumowała moją ostatnią aktywność jednym zdaniem - Szewc bez butów chodzi. Dzisiejszy wpis więc będzie o tym, co zrobiłam zamiast tego, co miałam robić 😉
27 września 2018
DIY - Baby nest / Kokon niemowlęcy
Jako pierwszy z mojego "wyprawkowego projektu" uszył się kokon niemowlęcy. Założenie jest takie, że ma być to przytulne miejsce, stwarzające komfortowe warunki dla wypoczynku noworodka jak i starszego niemowlęcia. Dla wszystkich, którzy chcą taki kokon uszyć, ale mają jeszcze trochę wątpliwości technicznych, poniżej pokazuję jak krok po kroku powstawał mój.
5 września 2018
Z pozoru łatwa bluza polarowa
Pierwszą rzeczą za jaką chciałam się zabrać po przerwie w szyciu, to coś ubraniowego. Niestety nie mogę wpisać tej rzeczy na listę sukcesów. Ale, że od tamtej porażki powstało kilka udanych szmatek, to nabrałam odwagi, żeby pokazać to, co jednak nie wyszło.