Czujecie to? Wiosna już za rogiem, a u mnie uszyło się jeszcze coś na ostatnią chwilę zimy. Biorąc jednak pod uwagę aktualne temperatury, obawiam się, że trochę spóźniłam się z tą bluzą. Ale od początku...
12 marca 2020
24 sierpnia 2016
Motylkowa bluza z kapturem
Nie wiem jak Wy, ale ja powoli zaczynam czuć jesień... W związku z ostatnim pogorszeniem pogody, zamiast pogorszenia nastroju, dostałam zastrzyk szyciowej motywacji. Z początkiem lata planowałam wzbogacić Tośkową garderobę w projekty z Ottobre, ale jak to zwykle u mnie bywa, skończyło się na jednym ubranku. I tak przeleciało mi lato bez nowych maszynowych osiągnięć. Skoro okazji do noszenia letnich strojów już coraz mniej, to postawiłam na jesień! Tym sposobem uszyła się u mnie motylkowa bluza.