Czujecie to? Wiosna już za rogiem, a u mnie uszyło się jeszcze coś na ostatnią chwilę zimy. Biorąc jednak pod uwagę aktualne temperatury, obawiam się, że trochę spóźniłam się z tą bluzą. Ale od początku...
12 marca 2020
5 września 2018
Z pozoru łatwa bluza polarowa
Pierwszą rzeczą za jaką chciałam się zabrać po przerwie w szyciu, to coś ubraniowego. Niestety nie mogę wpisać tej rzeczy na listę sukcesów. Ale, że od tamtej porażki powstało kilka udanych szmatek, to nabrałam odwagi, żeby pokazać to, co jednak nie wyszło.
2 września 2018
Tym razem z kapturem
Obawiałam się, że ta krótka, wakacyjna przerwa w Tosi przedszkolu skutecznie uniemożliwi mi realizację szyciowych planów. Córa okazała się jednak dość wyrozumiała i dała mamie trochę posiedzieć przy maszynie. Podczas tych często przerywanych posiedzeń, powstała kolejna bluza.
24 sierpnia 2016
Motylkowa bluza z kapturem
Nie wiem jak Wy, ale ja powoli zaczynam czuć jesień... W związku z ostatnim pogorszeniem pogody, zamiast pogorszenia nastroju, dostałam zastrzyk szyciowej motywacji. Z początkiem lata planowałam wzbogacić Tośkową garderobę w projekty z Ottobre, ale jak to zwykle u mnie bywa, skończyło się na jednym ubranku. I tak przeleciało mi lato bez nowych maszynowych osiągnięć. Skoro okazji do noszenia letnich strojów już coraz mniej, to postawiłam na jesień! Tym sposobem uszyła się u mnie motylkowa bluza.
10 maja 2016
Dres dziecięcy w piórka
Idąc za ciosem, po ostatnio uszytej bluzie z raglanowymi rękawami, postanowiłam poczynić kolejne dziecięce uszytki. Wybrałam się na zakupy do lokalnego sklepu z tkaninami. Jak to bywa w niewielkim mieście, w niewielkim sklepie, wybór też raczej niewielki, a ceny z kosmosu... Spośród kilku wzorów zdecydowałam się na szarą cienką dresówkę z piórkowym motywem. Dla kontrastu dobrałam dzianinę w soczystym, żółtym kolorze. Wczoraj udało mi się usiąść do maszyny, więc dzisiaj prezentuję, co z tych materiałów powstało.
5 maja 2016
Raglan w roli głównej
Od dawna chodziło za mną, żeby znowu uszyć coś dla Tosi. Tym razem wymyśliłam sobie bluzę z raglanowymi rękawami. Wykrój pobrałam ze strony craftsy.com, a do uszycia wykorzystałam resztki szarej, cienkiej dresówki. Wydawało mi się, że uszycie takiej bluzki jest banalnie proste, jednak efekt końcowy pozostawia wiele do życzenia.
24 listopada 2015
Anna vs. Burda - runda druga!
Czy tylko ja tak mam, że jak mi się coś uda, to chcę tego robić więcej? Po tym, jak całkiem nieźle poradziłam sobie z kurteczką dla Tosi, koniecznie chciałam się zmierzyć z Burdą jeszcze raz. Nie mogłam się jednak zdecydować, co chcę uszyć. Postanowienie było jedno - ma być dla mnie! Decyzja właściwie podjęła się sama po zakupie materiału. Podczas "zupełnie przypadkowej" wizyty w sklepie z tkaninami wpadła mi w oko przeurocza pikowana dzianina. Z kilku kolorów wybrałam beż i w podskokach wracałam do domu, nie mogąc się doczekać, aż zamienię ją w jakąś bluzkę. Tę właśnie bluzkę chcę Wam dzisiaj pokazać.