To już ostatnia prosta w oczekiwaniu na malucha. Musiałam się trochę przeorganizować i na nowo ustalić priorytety. Z moich szyciowych planów wyprawkowych została mi już ostatnia rzecz. Czekam jeszcze tylko na zamówiony materiał, szybko szyję i mam z głowy. Poniższy wpis będzie więc o tym, co dotychczas zrobiłam dla siebie 😉
28 października 2018
Oczekując - szyję
Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Labels:
babynest,
dziecko,
handmade,
janome,
kokon,
literki,
litery,
macierzyństwo,
motylek,
ochraniacza na szczebelki,
poduszka,
poszewka,
rękodzieło,
rodzicielstwo,
rogal,
szycie,
wyprawka,
wypustka
21 lutego 2016
Jak zmienić wnętrze małym kosztem
Jestem w trakcie drobnych zmian wystroju w moim salonie. Hasło-klucz tych zmian, to turkus. Postanowiłam dodać trochę kolorowych akcentów do brązów, które królują w pokoju. Okazuje się, że znalezienie odpowiednich dodatków nie jest takie łatwe. Zamówiłam już nowe podkładki na stół, kupiłam parę świeczek, zmieniam też ramki na zdjęcia. Nie chcę jednak zastawić się niepotrzebnymi bibelotami, ale wciąż mi czegoś brakuje... Ostatnim turkusowym akcentem, na jaki postawiłam, to dekoracyjne poduszki. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić...
22 lipca 2015
Tak zaczęło się szycie
Maszyna stała w kącie dwa miesiące. Z obawy, że Mikołaj się obrazi, musiałam ją w końcu uruchomić, choć miałam wątpliwości, czy dam sobie radę. Zanim jednak do niej usiadłam, zaopatrzyłam się w kilka niezbędnych akcesoriów. Nożyce, nici, mydełko krawieckie, tkaniny - w końcu trzeba być przygotowanym, jak się za coś zabiera, prawda?
Ok, instrukcję przeczytałam, szpulka w bębenku, igła nawleczona, no to do dzieła! Szyję prosto (prawie), zakręcam, testuję ściegi, jest nieźle ;) no dobra, ale ile można tak przeszywać bez sensu? Pora na coś "prawdziwego".