11 lutego 2017

Memory bear (Pamiątkowy miś)

Cześć! Wpadłam na chwilkę, bo chciałam Wam coś pokazać. 
Trudno mi teraz znaleźć trochę czasu, żeby coś uszyć... Nawet jak już uda mi się wygospodarować godzinę, czy dwie dla siebie, to jakoś nie znajduję chęci żeby usiąść do maszyny. 
Tym razem jednak zebrałam wszystkie siły i zasiadłam do projektu, który chodził mi po głowie już od dłuższego czasu. Słyszeliście o tzw. memory bears 🐻, czyli pamiątkowych misiach uszytych z niemowlęcych ubranek?

23 października 2016

Zawieszenie działalności

Dzisiejszy wpis, będzie wpisem po części pożegnalnym, a na pewno zapowiadającym czasową nieobecność na blogu.  W moim życiu zaszły zmiany, które wpłyną na moją twórczą działalność. Podjęcie tej decyzji długo odwlekałam, aż w końcu zdecydował za mnie los. Mimo, że wcześniej bardzo tego chciałam, ciągle szukałam wymówek. W końcu nadarzyła się okazja, którą wykorzystałam i osiągnęłam sukces za pierwszym podejściem. Ok, nie owijam dłużej w bawełnę. Jak się już pewnie domyślacie - mama wróciła do pracy!

7 października 2016

Kurtka bomberka

Jesień przyszła i na dobre się rozgościła. Nie zdążyłam nawet dobrze pochodzić w swetrach i bluzach, a już trzeba wyciągać grubszy kaliber. Niestety parę ładnych lat temu przestałam rosnąć, więc moja garderoba nie zmienia się tak często, jak garderoba mojej dwulatki. W zeszłym roku, mniej więcej o tej porze uszyłam jej kurteczkę, która zrobiła się już trochę za mała. Nie zostało mi więc nic innego, jak uszyć nową.

22 września 2016

Prezent dla maluszka

Nie wiem, czy to jest kwestia braku wiary we własne umiejętności, czy faktyczny brak tychże, ale z jakiś powodów przeważnie nie przyjmuję zamówień na wykonanie czegokolwiek w technice decoupage. Każdemu podoba się coś innego, każdy ma swoje wyobrażenie danej rzeczy, więc trafienie w czyjś gust jest nie lada wyzwaniem. Zwłaszcza, jeśli robiąc coś, koncepcja zmienia się wielokrotnie w trakcie pracy. Tak właśnie jest u mnie, więc nigdy nie ma gwarancji, że wersja ostateczna będzie wyglądać tak, jak wymyśliłam na początku. Jednak to zamówienie zgodziłam się zrealizować ;)

25 sierpnia 2016

Tunika z falbanką

Korzystając z okazji, że maszyna jeszcze nie ostygła po szyciu bluzy, machnęłam na szybko bluzeczkę. No, może nie szybko, ale kilka godzin, to w moim przypadku naprawdę dobry wynik. A i efekt, o dziwo, całkiem zadowalający. Kto chce zobaczyć kwiecistą tunikę z falbanką i rękawem 3/4 zapraszam do lektury!