Korzystając z okazji, że maszyna jeszcze nie ostygła po szyciu bluzy, machnęłam na szybko bluzeczkę. No, może nie szybko, ale kilka godzin, to w moim przypadku naprawdę dobry wynik. A i efekt, o dziwo, całkiem zadowalający. Kto chce zobaczyć kwiecistą tunikę z falbanką i rękawem 3/4 zapraszam do lektury!