22 września 2016

Prezent dla maluszka

Nie wiem, czy to jest kwestia braku wiary we własne umiejętności, czy faktyczny brak tychże, ale z jakiś powodów przeważnie nie przyjmuję zamówień na wykonanie czegokolwiek w technice decoupage. Każdemu podoba się coś innego, każdy ma swoje wyobrażenie danej rzeczy, więc trafienie w czyjś gust jest nie lada wyzwaniem. Zwłaszcza, jeśli robiąc coś, koncepcja zmienia się wielokrotnie w trakcie pracy. Tak właśnie jest u mnie, więc nigdy nie ma gwarancji, że wersja ostateczna będzie wyglądać tak, jak wymyśliłam na początku. Jednak to zamówienie zgodziłam się zrealizować ;)

2 kwietnia 2016

Upolowałam pawia

W jednym z ostatnich wpisów pokazywałam Wam poszewki na poduszki, które miały być ostatnim turkusowym dodatkiem w moim salonie. Tak się jakoś "przypadkowo" złożyło, że jednak ostatnim nie były ;) A to wszystko przez pawie, w których się zakochałam. Musiałam, po prostu MUSIAŁAM je mieć. Postanowiłam więc przeprowadzić "drobną" metamorfozę na mojej niciarce. Okazało się jednak, że upolowanie pawia to niełatwe zadanie. Ale od początku...