22 września 2016

Prezent dla maluszka

Nie wiem, czy to jest kwestia braku wiary we własne umiejętności, czy faktyczny brak tychże, ale z jakiś powodów przeważnie nie przyjmuję zamówień na wykonanie czegokolwiek w technice decoupage. Każdemu podoba się coś innego, każdy ma swoje wyobrażenie danej rzeczy, więc trafienie w czyjś gust jest nie lada wyzwaniem. Zwłaszcza, jeśli robiąc coś, koncepcja zmienia się wielokrotnie w trakcie pracy. Tak właśnie jest u mnie, więc nigdy nie ma gwarancji, że wersja ostateczna będzie wyglądać tak, jak wymyśliłam na początku. Jednak to zamówienie zgodziłam się zrealizować ;)

25 sierpnia 2016

Tunika z falbanką

Korzystając z okazji, że maszyna jeszcze nie ostygła po szyciu bluzy, machnęłam na szybko bluzeczkę. No, może nie szybko, ale kilka godzin, to w moim przypadku naprawdę dobry wynik. A i efekt, o dziwo, całkiem zadowalający. Kto chce zobaczyć kwiecistą tunikę z falbanką i rękawem 3/4 zapraszam do lektury!

24 sierpnia 2016

Motylkowa bluza z kapturem

Nie wiem jak Wy, ale ja powoli zaczynam czuć jesień... W związku z ostatnim pogorszeniem pogody, zamiast pogorszenia nastroju, dostałam zastrzyk szyciowej motywacji. Z początkiem lata planowałam wzbogacić Tośkową garderobę w projekty z Ottobre, ale jak to zwykle u mnie bywa, skończyło się na jednym ubranku. I tak przeleciało mi lato bez nowych maszynowych osiągnięć. Skoro okazji do noszenia letnich strojów już coraz mniej, to postawiłam na jesień! Tym sposobem uszyła się u mnie motylkowa bluza.

18 sierpnia 2016

Zakładki do książek metodą decoupage

Jakieś pół roku temu wymyśliłam sobie zmianę wystroju w salonie. Zaczęłam wtedy zaopatrywać się w turkusowe dodatki, uszyłam poduszeczki, a nawet przemalowałam swoją starą niciarkę. Ostatnio stwierdziłam, że brakuje mi jeszcze wazonu ;) Nie znalazłam dotychczas takiego, który by mi odpowiadał, więc jak zwykle musiałam kombinować sama. Przypomniały mi się serwetki z pawiem, które kupiłam przy okazji malowania niciarki. Wyciągnęłam więc moje szpargały do decoupage'u i zabrałam się za przerabianie słoika na wazon. Niestety w trakcie okazało się, że jeden z preparatów do spękań wysechł i musiałam zamówić nowy. Czekając na dostawę i korzystając z okazji, że cały majdan mam rozłożony, machnęłam kilka zakładeczek, które od dawna leżały w moim składziku przydasi...

28 lipca 2016

Bolek przytulanka

Bolek to pies, który zamieszkał z nami dzisiejszego przedpołudnia. Imię zostało wybrane ze względu na prostotę wymowy - Tosia jest w stanie powtórzyć je prawie bezbłędnie ;) pomysł z psem przyszedł dość spontanicznie, bo inne zabawki już się znudziły. Jeśli Wy chcecie zapewnić dziecku nową rozrywkę, polecam to proste rozwiązanie.