24 sierpnia 2016

Motylkowa bluza z kapturem

Nie wiem jak Wy, ale ja powoli zaczynam czuć jesień... W związku z ostatnim pogorszeniem pogody, zamiast pogorszenia nastroju, dostałam zastrzyk szyciowej motywacji. Z początkiem lata planowałam wzbogacić Tośkową garderobę w projekty z Ottobre, ale jak to zwykle u mnie bywa, skończyło się na jednym ubranku. I tak przeleciało mi lato bez nowych maszynowych osiągnięć. Skoro okazji do noszenia letnich strojów już coraz mniej, to postawiłam na jesień! Tym sposobem uszyła się u mnie motylkowa bluza.

18 sierpnia 2016

Zakładki do książek metodą decoupage

Jakieś pół roku temu wymyśliłam sobie zmianę wystroju w salonie. Zaczęłam wtedy zaopatrywać się w turkusowe dodatki, uszyłam poduszeczki, a nawet przemalowałam swoją starą niciarkę. Ostatnio stwierdziłam, że brakuje mi jeszcze wazonu ;) Nie znalazłam dotychczas takiego, który by mi odpowiadał, więc jak zwykle musiałam kombinować sama. Przypomniały mi się serwetki z pawiem, które kupiłam przy okazji malowania niciarki. Wyciągnęłam więc moje szpargały do decoupage'u i zabrałam się za przerabianie słoika na wazon. Niestety w trakcie okazało się, że jeden z preparatów do spękań wysechł i musiałam zamówić nowy. Czekając na dostawę i korzystając z okazji, że cały majdan mam rozłożony, machnęłam kilka zakładeczek, które od dawna leżały w moim składziku przydasi...

28 lipca 2016

Bolek przytulanka

Bolek to pies, który zamieszkał z nami dzisiejszego przedpołudnia. Imię zostało wybrane ze względu na prostotę wymowy - Tosia jest w stanie powtórzyć je prawie bezbłędnie ;) pomysł z psem przyszedł dość spontanicznie, bo inne zabawki już się znudziły. Jeśli Wy chcecie zapewnić dziecku nową rozrywkę, polecam to proste rozwiązanie.

21 lipca 2016

Tildowe króliki

Choć mogłoby się wydawać, że ostatnio za wiele nie uszyłam, to jednak zapewniam, że jakieś uszytki nadal wychodzą spod stopki mojej maszyny. Przed Wami wpis usprawiedliwiający, a także w ramach zadośćuczynienia prezentuję króliki, które jeszcze nie ostygły po wczorajszym szyciu ;)

1 czerwca 2016

Lato z Ottobre Design

Posiadanie rodzeństwa ma swoje plusy. Jednym z nich jest to, że nawet jeśli dzielą nas tysiące kilometrów, zawsze możemy na siebie liczyć. Tym razem brat spełnił moją zachciankę i jakiś miesiąc temu przysłał prosto z Niemiec świeżutkie wydanie magazynu z wykrojami Ottobre Design Kids. Znalazłam w nim mnóstwo fajnych propozycji na lato dla Tosi. Kilka dni wcześniej zrobiłam też spore zamówienie na materiały. A w związku z tym, że z dnia na dzień słońce coraz mocniej przygrzewa, nie pozostało mi nic innego, jak zabrać się za szycie. Oto, co z tego wyszło.