21 lipca 2016

Tildowe króliki

Choć mogłoby się wydawać, że ostatnio za wiele nie uszyłam, to jednak zapewniam, że jakieś uszytki nadal wychodzą spod stopki mojej maszyny. Przed Wami wpis usprawiedliwiający, a także w ramach zadośćuczynienia prezentuję króliki, które jeszcze nie ostygły po wczorajszym szyciu ;)

1 czerwca 2016

Lato z Ottobre Design

Posiadanie rodzeństwa ma swoje plusy. Jednym z nich jest to, że nawet jeśli dzielą nas tysiące kilometrów, zawsze możemy na siebie liczyć. Tym razem brat spełnił moją zachciankę i jakiś miesiąc temu przysłał prosto z Niemiec świeżutkie wydanie magazynu z wykrojami Ottobre Design Kids. Znalazłam w nim mnóstwo fajnych propozycji na lato dla Tosi. Kilka dni wcześniej zrobiłam też spore zamówienie na materiały. A w związku z tym, że z dnia na dzień słońce coraz mocniej przygrzewa, nie pozostało mi nic innego, jak zabrać się za szycie. Oto, co z tego wyszło.

18 maja 2016

Praktyczny pokrowiec na maszynę do szycia

Pomysł na ten uszytek chodził za mną już dawno, ale jakoś nigdy nie miałam po drodze, żeby do niego zasiąść. Po ostatnim ubraniowym szyciu, miałam ochotę na jakąś odskocznię od wymagających wykrojów, więc wczoraj zabrałam się za jego realizację. Nie będę dłużej ukrywać o czym mowa, bo ukrywanie, to jego zadanie.

10 maja 2016

Dres dziecięcy w piórka

Idąc za ciosem, po ostatnio uszytej bluzie z raglanowymi rękawami, postanowiłam poczynić kolejne dziecięce uszytki. Wybrałam się na zakupy do lokalnego sklepu z tkaninami. Jak to bywa w niewielkim mieście, w niewielkim sklepie, wybór też raczej niewielki, a ceny z kosmosu... Spośród kilku wzorów zdecydowałam się na szarą cienką dresówkę z piórkowym motywem. Dla kontrastu dobrałam dzianinę w soczystym, żółtym kolorze. Wczoraj udało mi się usiąść do maszyny, więc dzisiaj prezentuję, co z tych materiałów powstało.

5 maja 2016

Raglan w roli głównej

Od dawna chodziło za mną, żeby znowu uszyć coś dla Tosi. Tym razem wymyśliłam sobie bluzę z raglanowymi rękawami. Wykrój pobrałam ze strony craftsy.com, a do uszycia wykorzystałam resztki szarej, cienkiej dresówki. Wydawało mi się, że uszycie takiej bluzki jest banalnie proste, jednak efekt końcowy pozostawia wiele do życzenia.