Raz na jakiś czas przeglądam sobie nowości w kategorii szycie, jakie pojawiają się w serwisie Pinterest. Ostatnio trafiłam na memy o "szyciowym szaleństwie" i prychałam śmiechem. Na kilku małych obrazkach ktoś przedstawił całą prawdę o chorobie, która powszechnie znana jest jako hobby lub zajęcie dodatkowe w wolnym czasie. Jak zwał, tak zwał, ale po obejrzeniu tego przyznacie mi rację. Założę się, że nie dotyczy to tylko szyjących! Zebrałam tutaj kilka z nich, żebyście mogli się przekonać, że nie tylko Wy jesteście nienormalni. Dajcie znać, w którym z tych obrazków widzicie siebie? :)
23 lutego 2016
2 września 2015
Ile to kosztuje i dlaczego tak drogo?
Tym zdaniem mój tata zawsze zaczynał rozmowę ze sprzedawcą na bazarku ;)
A teraz taka sytuacja. Piątek wieczór. Allegro. Lekko i swobodnie klikam sobie "dodaj do koszyka", aż nagle wyrywa mnie z transu myśl: STOP! Ile potrzeba kasy, żeby mieć hobby? Są pasjonaci, których zajęcia generują znacznie większe koszty, ale moje do tanich też nie należy. Z chęcią zajęła bym się czymś, co nie wymaga posiadania pieniędzy, ale tak się zastanawiam, jakie zainteresowania takie są? Przyszło mi do głowy łapanie motyli na łące, tylko żeby jakiegoś złapać, trzeba kupić siatkę. Lubię książki. Hm... ale czy wszystkie które chcę przeczytać będą w bibliotece, albo na "chomiku"? Teraz nawet za oglądanie telewizji trzeba płacić! Wiem, wiem, trochę przesadzam. Tak czy siak, nawet jak chcesz samemu coś zrobić, to musisz wyciągać portfel. Dzisiaj krótko o tym, ile tak naprawdę, kosztują mnie moje pasje.
10 sierpnia 2015
O przyjaźni słów kilka
Od bardzo dawna nie nadużywam słowa "przyjaźń". Mam kilkoro bliskich znajomych, których nie nazywam przyjaciółmi dla zasady. Większość moich dotychczasowych 'przyjaciół' była nimi tylko z nazwy. Ludzie mają to do siebie, że przychodzą, a potem odchodzą. W moim życiu były różne okresy, ale Ona zawsze gdzieś tam była. Niczego ode mnie nie wymaga, niczego nie oczekuje. Przychodzi na każde spotkanie. To Ona stanęła za mną i mężem na ślubnym kobiercu, jako świadek naszej miłości, a to już coś znaczy ;) to taka znajoma, tylko poziom wyżej. Przyznaję, że nie mówię jej wszystkiego - z jednego powodu - po prostu nie chcę tego układu zepsuć. Jest jak siostra, albo matka, albo TAMTO*, jest ze mną zawsze. Ten wpis będzie o niej, a raczej o tym co zrobiła!
17 lipca 2015
Jeden z moich koników!
Decoupage, bo o tym będzie mowa, jest ze mną już od co najmniej 5 lat. Jak już wspominałam, we wszystkim co robię jestem raczej amatorem, więc nie będę udawać eksperta ;) poznałam natomiast podstawowe zasady i techniki wykorzystywane w decoupage'u i czuję, że robię to dobrze :D
Mój związek z tą metodą zaczynałam od rzeczy prostych.