21 lutego 2016

Jak zmienić wnętrze małym kosztem

Jestem w trakcie drobnych zmian wystroju w moim salonie. Hasło-klucz tych zmian, to turkus. Postanowiłam dodać trochę kolorowych akcentów do brązów, które królują w pokoju. Okazuje się, że znalezienie odpowiednich dodatków nie jest takie łatwe. Zamówiłam już nowe podkładki na stół, kupiłam parę świeczek, zmieniam też ramki na zdjęcia. Nie chcę jednak zastawić się niepotrzebnymi bibelotami, ale wciąż mi czegoś brakuje... Ostatnim turkusowym akcentem, na jaki postawiłam, to dekoracyjne poduszki. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić...

26 stycznia 2016

DIY - własna metka

Chyba każdy rękodzielnik dochodzi w końcu do momentu, w którym przestaje tworzyć tylko dla siebie. Przychodzi dzień, kiedy swój wyrób, ukochane dziecko, puszczamy w świat, oddajemy nowym właścicielom. Wisienką na torcie takiego dzieła powinien być jakiś znak, określenie naszej marki, metka, wszywka, która jasno wskazuje, kto jest jego autorem. Gotowe wszywki można oczywiście zamówić np. na Allegro, ale przeważnie sprzedawcy liczą sobie za nie dość dużo, a efekt nie zawsze jest zadowalający. Ja również pokusiłam się o kupienie takich gotowców, ale nie spełniły moich oczekiwań. Znalazłam więc sposób na zrobienie ich samodzielnie, mniejszym kosztem. Specjalnie na życzenie jednej z czytelniczek, przygotowałam instrukcję krok po kroku, jak powstają moje metki.

29 grudnia 2015

Krótki wpis poświąteczny

Zgodnie z tytułem, dziś naprawdę postaram się krótko ;) Będzie trochę o świętach, trochę o nadchodzących zmianach... Tyle słowem wstępu ;) na początek to, co zapowiedziałam w poprzednim wpisie, czyli ostatnie ręcznie zrobione prezenty.

20 grudnia 2015

Zamówienia przedświąteczne

Jednak atmosfera świątecznych przygotowań udziela się wszystkim. Tylko, że ja, zamiast sprzątać, gotować i robić zakupy zajmuję się zupełnie czymś innym. Ostatnie dwa tygodnie upłynęły mi na realizacji zamówień prezentowych i nie tylko. Z przykrością stwierdzam, że nie udało się spełnić wszystkich życzeń, ale od tego jest święty Mikołaj! ;) Dzisiaj wpis podsumowujący moje działania podczas tej dłuższej nieobecności. Mam sporo zdjęć, więc postaram się ograniczyć treść :D

3 grudnia 2015

Kamizelka

Nie lubię odkładać zaczętej pracy na później. Przeważnie jest tak, że pozostaje już na zawsze niedokończona... Bałam się trochę, że to, co chcę Wam dzisiaj pokazać, spotka właśnie taki los. Całe szczęście udało mi się znaleźć odrobinę chęci i motywacji, żeby uratować ten uszytek przed porzuceniem ;) Wspominałam przy okazji wpisu o kurtce z Burdy, że moja maszyna ma czasem problem z obrzucaniem dziurek. Zawsze zabieram się do tego z drżeniem serca, że znowu coś pójdzie nie tak. Tym razem padło na bezrękawnik.